Uwielbiam gadanie o niczym. To jedyna rzecz, o której coś mogę powiedzieć.

piątek, 9 stycznia 2015

My Cherie Amour czyli cześć świecie! Co masz dla mnie dzisiaj?




Kiedy ludzie zaczynają się starzeć? 
Prawda jest straszliwie bolesna, ale ponieważ mam w sobie jakąś chęć podręczenie wszystkich, to objawię wam prawdę - od momentu urodzenia. Dorastanie jest częścią składową starzenia się i tyle. Czy można coś zrobić?

No nie żartuj...pewnie, że nic. Zmarszczki, zadyszka, siwizna, łysina, dodatkowe kilogramy, podwójne podbródki, pierwsze okulary i inne podobne przyjemności (przez wrodzony takt i delikatność pomijam tu te wszelkie uroki dojrzałego wieku, na które remedium mamy w każdej prawie reklamie telewizyjnej jak impotencja, nietrzymanie moczu, hemoroidy...ach, jednak nie pominęłam...hmmm)

Z naturą walczyć się nie da, a właściwie się da, tylko po skoro z góry jesteśmy skazani na przegraną?. Chcesz wyglądać jak żywe zombie? To leć, tnij się , zszywaj, wstrzykuj.....nie pomoże na długo. Nie łudź się ! 

To jakie jest lekarstwo? Można pozostać młodym wewnętrznie. 

Każdy stary piernik powtarza " Jestem młody duchem". Akurat! Tak ci się tylko zdaje. Jesteś stary, a kiedy chodzisz unosi się kurz, kolana ci skrzypią, nie wiesz o co chodzi z tym światem dookoła, a na dodatek ogłuchłeś, oślepłeś i oklapłeś jak przekłuty balonik, 

Bardzo możliwe, że niestety proces gnilny, prowadzący do śmierci duchowej już dawno się u ciebie rozpoczął. Możliwe, że inni czują już podejrzany swądek, którego ty jeszcze nie chwytasz. Sprawdź koniecznie czy nie umierasz!

Jest Siedem Śmierci Głównych.


 1. Śmierć przez zatkane uszy.
Muzyka staje się za głośna. Naszym głównym źródłem muzycznej wiedzy staje się Radio RMF. Co śpiewał Gawliński ? - Muzyka była dla nas wszystkich jak bóg. Było szaleństwo dusz.
Pamiętasz jak nocami, ze słuchawkami na uszach słuchałeś wieczoru płytowego dwójki, a dla nagrania nowej płyty Pink Floyd ryzykowałeś zaspanie na pierwszą lekcję? Jeden palec na klawiszu Play, drugi na Record...aaa....jedziemy.:) i modlitwa... żeby się tylko taśma Stilonka nie skończyła za wcześnie.

Zapomniałeś już? Fatalnie...odpuść następny odcinek Mostowiaków, daj sobie spokój ze słuchaniem co ma do powiedzenia następna wąsko-usta szczeżuja w TV, kup dobre słuchawki i odpal coś fajnego...przetkaj człowieku te uszy! A potem świat stoi otworem - YouTube Spotify, Rdio...i wiele innych możliwości, muzyka całego świata jest teraz na wyciągnięcie ręki, leży u twoich stóp i prosi żeby ją pogłaskać. Bierz, częstuj się!

2. Śmierć przez zasuszenie
Słuchasz tylko Trójki, marzysz o welurkach i powyciąganym swetrze?
Daj spokój, wieje nudą. Pamiętasz jak śmiałeś się ze spodni z mankietami jakie nosił twój ojciec? Albo z sukienki z krempliny, którą uwielbiała twoja mama?
Gratulacje, dołączyłeś do ich towarzystwa. 

3.Śmierć przez zgnuśnienie.
Zastanawiasz się co też ludzie robią na tych internetach, i po kiego im to do życia potrzebne? Promocja w Lidlu zaczyna być priorytetem. Uważasz, że Facebook to taka Nasza Klasa tylko większy? Nie wiesz co to Spotify? Instagram? Mixcloud?
Prawdopodobnie cię tu nie ma, ale istnieje nadzieja, że ktoś ci to przeczyta. 

Śmierć przez zamarudzenie.Śmierć przez niezrozumienie otaczającego Cię świata. Niechęć do nowych technologii to nie mądrość, to utrata ciekawości dziecka. Boisz się, że nie dasz rady smartfonowi? Nowemu interfejsowi twojego banku? (a takie to było proste kiedy chodziło się do pani Kazi w okienku)

Kiedy usłyszysz w głowie błąkają ce się pytania "A po co mi to?" - to moment w którym coś powinieneś zmienić.Pamiętasz jak nie potrafiłeś zrozumieć jak twój stary może żyć bez magnetofonu, kaset i adaptera. Kochany...teraz ty jesteś tym starym. Nie daj się! 


4. Śmierć przez zaniedbanie.
Mam w nosie urodę, wolę wygodę.
Uwaga! Byłam tam. Zjazd jest szybki, a efekt jakbyś zjeżdżał po żyletce do miski z jodyną. Bolesny. Po co mi szminka? Po co mi tusz do rzęs? Po co mi nowa sukienka? Pewnego dnia stajesz przed lustrem i widzisz tam bezpłciowca, w powyciąganym T-shircie, o nieznanym imieniu i pochodzeniu. Zastanawiasz się czy w nocy jakieś obce istoty nie zwinęły czasem twojego ja i nie podstawiły zamiast tego jakiegoś zmiętoszonego, zakurzonego egzemplarza, który znalazły na dolnej półce w piwnicznym kredensie? Nie...to ty, ty, ty:)

Wyglądanie najlepiej jak się potrafi to świetna zabawa, i jak już się wciągniesz sam zrozumiesz o czym mówię:) New life, new feeling. Idź kup tusz do rzęs jeśliś płci damskiej, kolorowy szalik jeśliś płci męskiej. Gdzieś trzeba zacząć. Zedrzyj z siebie szarzyznę, granaty i czernie. Have fun!

5. Śmierć przez zdementnienie.
To już nie dla nas - jeśli słyszysz siebie wypowiadającego tą frazę weź rozbieg i przygrzej w pełnym biegu o najbliższą ścianę. 

Ile razy słyszałam to z ust ludzi przychodzących na moje zajęcia, mających 15 lub nawet 20 lat mniej niż ja, o równolatkach nie wspomnę.Bzdura! Wszystko jest dla nas. Najwyżej nam się nie uda. I co z tego? Czy nie lepiej spróbować i przegrać, niż całe życie żałować, że się nie spróbowało?

Zapisz się na kurs jogi, tai chi w weekend, chiński dla początkujących, grę na cymbałach. Poczujesz wiatr we włosach, nawet jeśli włosy już się wytarły, poznasz nowych ludzi, odetchniesz pełną piersią, Przy okazji wyleczysz się z zaniedbania, bo wychodzenie do ludzi ma swoje prawa. 


6. Śmierć przez niekochanie. 
To jest poważna sprawa. Rozważ czy w twoim życiu jest miłość. Obojętnie - do psa, do kota, nowego samochodu, żony, przyjaciela, dziecka.
Nie, nie letnie uczucie. Miłość, pasja, Kaziu, Kaziu, Kaziu....zakochaj się, nic tak człowieka nie odmładza jak miłość. Cudowny lek na wszystkie bolączki tego świata. 

7. Śmierć przez brak marzeń.
Nie masz marzeń? Przecież kiedyś je miałeś. Przypomnij sobie. I zacznij je realizować. Choćby to miało być jedynie planowanie na papierze wyjazdu na romantyczne wakacje we Florencji. Marzenia mogą być malutkie i ogromne, kto nam zabroni je mieć?
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Poddałam się testowi. Rezultat - zdrowa! Czego wszystkim serdecznie życzę. Nie dajcie się!!!


Post powstał jako list do mojego własnego dziecka, które zaczyna zapominać jak to jest być młodym. Synu, jeszcze niedawno zdarzało się, że brali nas za rodzeństwo. Za chwilę zaczną cię brać za mojego ojca! Wyhamuj!!! Zacznij się cieszyć życiem:))) Wyrzuć bure fraki, przestań chodzić spać o 20.00...pamiętasz? grałeś kiedyś całe dni na gitarze?.Miałeś marzenia....nie tylko te dotyczące kariery:)

Pieprzu czyli Twoja Matka Rodzona:)
P.S.Zdjęcie na końcu zostało zamieszczone z myślą o Ove:) Jest palec z paznokciem. 






58 komentarzy:

  1. diagnoza - zdrowa !! ))))) ha
    entuzjazmu, działania, zaczynania, walki i ciekawości świata mi nie brak.
    może dlatego, że pracuje z młodymi ludźmi, z młodzieżą, dziećmi dla których jestem autorytetem a jednocześnie uważać żeby nie spierniczeć, muszę im towarzyszyć i dotrzymywać kroku technologicznie )) oraz sama lubię nowe gadżety. Jedynie portale społecznościowe mnie nie pociągają ))) nicanic. strata czasu.i inwigilacja. a ja czasu mam mało, zwłaszcza dla siebie. więc szanuję i wybieram z górnej półki ))))
    Pozdro Czarna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teatralna - to pasja, miłość:) zawsze trzyma ludzi w dobrej kondycji. :)
      Cieszę się, że jesteś:)

      Usuń
  2. Obłędne! Genialne! Cudownie to wyartykułowałaś.
    Zawsze to powtarzam każdemu, kto chce, a nawet takiemu, co słuchać nie chce.:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. errato - od Ciebie wieje młodością, ja to czuję przez moje WIFI !

      Usuń
  3. Oczywiście natychmiast przystąpiłem do wypełniania formularza badania stopnia zaawansowania procesu starzenia, jako że jestem w grupie ryzyka jak najbardziej - też miałem magnetofon kasetowy na taśmy marki Stilon Gorzów (mam go nadal w szafie). Wyniki utajniłem, ale...
    Pochwalę się (no przecież każdy właśnie to chce zrobić w komentarzu), że nagrywam muzykę, tylko teraz na komputerze z radia odbieranego przez internet. Uff, to mam zaliczone. I wiem co to Spotify, a także Instagram i Facebook. Tylko, czy muszę z tego korzystać? :(
    Welurków się nie czepiaj, nie oddam ich!
    Nie zastanawiam się, co ludzie robią na internetach, bo to wiem :)
    A nowy serwis mBanku mnie wkurza. Używam go, ale nie podoba mi się. Musi? Musi??? Jestem wolnym człowiekiem!
    W sumie to najgorzej wyglądam z marzeniami i wiem, że to ważne, więc to mnie, istotnie, frustruje.

    Dzisiaj dwa lśnienia i jedno specjalnie dla mnie! Pieprz świetlista i Pieprz refleksyjna :) Kółko w myszce grzeje się na ośce. Dziękuję :)



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ove!:) Mój największy skarb to taśma magnetofonowa 360. Zabiłabym za nią, jak pamiętam:)
      Ja uwielbiam nowy mBank, wdaje mi tyle możliwości! I wszystko jest takie jasne, intuicyjne i przejrzyste.
      Szybko pomyśl marzenie...no...masz? To teraz realizuj:)
      Przyjemność po mojej stronie jeśli się uśmiechnąłeś chociaż raz:)

      Usuń
  4. Z radoscia stwierdzam, zem tez zdrowa :)
    Ale ty masz ladne wlosy. Zawsze chcialam miec takie lekkie, puszyste wlosy! Niestety moje nadaja sie tylko na krótkie.

    A jesli chodzi o muzyke, to moze ja powtórze to, co wlasnie dzisiaj tez publicznie oswiadczylam w sekrecie ;) Sekretarce Bozeny:
    "Jak jestem sama w domu czasem, to se lubie wlaczyc muzyczke jako fajno, i tez dre ryja jak (doslownie) opetana. Az dziw, ze jeszcze zaden sasiad po egzorcyste nie zadzwonil nigdy, albo przynajmniej po karetke.
    Mam taki zestaw ognistych mega-hitów, w którym sa np. stare piosenki Roxette, A-HA albo to "Voyage-voyage" i Tanita Tikaram ("Twist in my sobriety" yeee!) i takie wlasnie tam perly. Wiem, OBCIACH :) Brakuje tylko Ace Of Bace :))
    To na poprawe mojego zszarganego imagu dodam, ze tez jest Lenon, Brodka (cala "Granda"), i Moby, i Rammstein, Santana., i Edith Piaff nawet, i Mireille Mathieu (Santa Luciiiiiiiaaaaaa). Moja nilka znajomosc francuskiego daje mi bowiem mozliwosc wydzierac sie takze po frąsusku, jesli przeczytam sobie najsampierw tekst w internetach.
    Po prostu "czasem czlowiek musi, inaczej sie udusi." co nie?"
    No.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diable, też chciałam mieć takie fajne włosy. Kupiłam wodę morską w sprayu. 5 minut i masz co chciałaś:)
      No, przeciez ja nie mówię, że słuchanie muzyki jest złe= jest super obojętnie czy to madrygał średniowieczny czy kwaśny dzezik, byleby tylko nie utknąć. Rozwijamy się:)))

      Usuń
  5. Aha, a co do syna: on sie w tym wieku pewnie jeszcze czuje bardzo dorosly. Przejdzie mu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. no, no.... czasami ma sie taki czas, ze trzeba swoje odsiedziec chociazby w powyciaganym swetrze, sluchac tylko RMF albo RM- osiagnac to swoje dno i potem sie wybic.

    Ta ma niefajny sweter, ale z pewnoscia mnostwo zyciowego powera
    http://youtu.be/mwFNlN5MAZw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - ależ tak, byle nie za długo:) Bo to jak z niepracującymi, potem już coraz gorzej wrócić do rzeczywistości.
      Tą panią pewnie ogrzewa miłość do tego w co wierzy. :)

      Usuń
  7. Zdrowa!
    Choć worowate swetry i takie tam bywają ćwiczone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. blogdodo - wyrzuciłam w cholerę, okazało się, że były tylko workowate swetry w kolorze burej ziemi.:) ależ to przybijające:)

      Usuń
  8. Przyjrzałam się sobie, jestem na dobrej drodze, bo wiele przygód właśnie zaczynam, a w inne chcę się bawić od nowa. Ale też byłam w kilku miejscach, które opisałaś i bolało :).
    Uściski za ten post! I dla Syna - obudzi się, przy takiej matce będzie musiał! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw:))) Trzymam cię za rękę! Nie daj się! Jesteś piękna, urocza i inteligentna, Ani waż się tetryczeć:)

      Usuń
  9. Ja nie mogę!!! Znaczy się, nie jest dobrze! Jest źle! Bardzo źle? Słucham tylko Trójki i (wiele razy słyszałam, że nie istnieję, bo) nie mam tego no.. fejsbóka, bo w moim mniemaniu jest taką właśnie Naszą Klasą, tylko większą :/. Najwyższy czas się pochlastać.
    Ps. Aleś Ty ładna, FRANCO jedna! I naszyjnik cudny, kocham takie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko,, nic mnie tak nie irytuje jak marudzący pod nosem Andrus. No, nie mogę człowieka słuchać:/ Reszta taka sobie - dla mnie zeschlaki,
      Nie...Facebook jest cool bejbe:)
      Ładna? Ja dopiero co uciekłam spod kosy śmierci z zaniedbania:) Rozwijam się dopiero!

      Usuń
    2. No, a ja kocham pana Artura miłością agape. Trójeczka taka sobie? Zeschlaki? Że co? Wycofaj się z tego, ale już! Jak tego nie zrobisz, to.., to.., to..

      Usuń
    3. Ja kiedyś Marzenko jadłam pana Artura łyżkami, aż dostałam niestrawności.
      Wycofuję się raczkiem, po cichu:)

      Usuń
    4. Jadłaś zbyt łapczywie, zamiast się delektować i smakować kawałek po kawałeczku. Cierp więc ciało.. :)

      Usuń
    5. och...to prawda, bo ja się tak rzucam łapczywie na wszystko - jedzenie, seks, muzykę....i na pana Artura też się tak rzuciłam. Cierpię niewymownie:)

      Usuń
  10. Może tak naprawdę starzenie zaczyna się wtedy kiedy po raz pierwszy się dostrzeże, że "już przestałem rosnąć" a potem kiedy się odczuje, że organizm już nie będzie lepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mandragor - to ja nawet nie wiem kiesy, ja zbyt wysoko nie urosłam:) och...to brzmi smutno. Ja wierzę, że jeszcze podrosnę, a organizm będzie coraz lepszy. No, trzeba w coś wierzyć.

      Usuń
    2. Przynajmniej człowiek ma szanse być coraz lepszym. Czego Tobie i sobie życzę.

      Usuń
  11. A ja właśnie wczoraj odgrzebałam moje longpleje! Słucham w kółko Lecha Janerkę - "Historię podwodną". Jestem zdziecinniałą staruszką, znowu mam 16 lat.

    A Marzenka mi Cię podrywa?! Marzenko!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej górole! nie bijta się, ma góralka z przodu, z tyłu, podzielita się!:)))

      Usuń
    2. Pandemonia też kocha babeczki? Marzenka nie wiedziała!

      Jakby co, to zamawiam: karkówkę, boczek wraz z żeberkami, podgardle i golonkę. Ewentualnie karkówkę na szynkę wymienić mogę..

      Usuń
    3. Marzenka:) wybrałaś dobre kawałki. Dorzucam udka:)

      Usuń
    4. Ja tam kocham wszystkich. I zwierzęta też! ;)
      Ja biorę podroby. W końcu wnętrze się liczy.

      Usuń
    5. Pandemoniu - ja mam wyjątkowe wnętrze, wielkie serce, zdrową wątrobę, nereczki abstynenta...no, cudo!

      Usuń
    6. No i wyszło jaka jestem powierzchowna, ehhh.
      Idę się zmienić..

      Usuń
  12. Radośnie z dnia na dzień jestem młodsza. Super uczucie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hurrra! Izabela, założymy Klub Benjamina Buttona:)

      Usuń
  13. Siedzę i myślę... Nie jest dobrze, nie jest dobrze. Zaczynam się starzeć:(. Pora to zmienić. Dziękuję za potrząśnięcie mną!
    aśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AŚKA:))) Fajnie jest zmienić chociaż jedną rzecz, daje radość. Ściskam mocno!

      Usuń
  14. Jak się cieszę, że Pieprzu ożył! :D

    Dokonałam rachunku sumienia. Kuleję w pierwszych dwóch punktach. Niech to diabli! Ale pobudki nader prozaiczne po temu: po doktoracie z nowych technologii, człowiek ma automatyczny odruch wymiotny na ich widok.....jestem na odwyku - przyznaję się: nie posiadam smartfona. Oraz słucham Trójki - emigrancko, żeby nie zapomnieć ojczystego i dziwić się (i kląć), że polski słownik wzbogacił się o takie słowa jak "risercz", "fidbak" i "prewki".

    Za Panią Kazią nie tęsknię, sorry Kazia.
    W unikaniu śmierci 4 jestem za to miszczem! Niech żyją kolorowe rajtki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bebeluszku, jak żyć bez smartfona, jak żyć? ..haha:)
      Wróciłam bo zdałam moje 25 egzaminów w kainie pleśnie i grzyba, mojej Narnii kochanej. Przyrzekłam , że jak zakończę wszystko z sukcesem to rzucę się w wir pisania...i rzucam się:) jeszcze trochę jak tyba wyciągnięta z wody, czytam ale nie nadązam komentować na zaprzyjaźnionych blogach...ale pomału, pomału, i dojdziemy i do tego.
      KOLOROWE RAJTKI RULEZ!!!!

      Usuń
    2. A toczy mnie ciekawość na temat tych egzaminów sztuk 25, że aż piecze :) Wracaj w swoim tempie.

      Kolorowe rajty i spódnice/sukienki - zestaw żelazny!

      Usuń
    3. Bebeluchu ukrywający coś Wielkiego pod burką - dyplomi robiłam, żeby w kraju pleśni i grzyba, mojej NARNII umiłowanej móc się piąć po szczeblach kariery niczym gazela..(jeśli gazele się pną)

      Usuń
  15. Od dzis zawieszam bloga dom.. Zapraszam na nowego: kuchniabeznamiaru.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani M. dziękuję już zapicuję:) Dobrego dnia!

      Usuń
  16. Ten list był chyba też do mnie - lubie czernie szarosci i granaty w ubiorze, nie lubie głosnej muzyki, ale muzyke samą w sobie i owszem, chodze spac okolo 21 ale to ciąża - a w ogóle to w lutym 30 urodziny wiec chyba nie jest ze mną jeszcze az tak źle. Tylko te siwe włosy ;)
    A paznokiec bomba!

    OdpowiedzUsuń
  17. Widzisz? Te siwe włosy to przez te czernie i szarości pewnie, ale w związku z ciążą jesteś usprawiedliwiona. Dla mnie to już czasy kredy i oligocenu, nawet nie pamiętam jak to było:)

    Wierci-Pięto - mój pierwszy francuski manicure:))) wowowow!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak dla mnie, niezawodnym objawem stetryczenia, jest brak apetytu na ZABAWĘ.
    Kiedy nie jest się twórczym, obojętnie w jakiej dziedzinie: pisania, gotowania, komponowania ubioru, meblowania czy dekorowania chałupki, fizyki kwantowej, kiedy człowiekowi nie chce się wymyślić czegoś zabawnego (odjazdowego/ niezwykłego/ co kto lubi) na bal przebierańców, albo na wakacje, kiedy gnuśność na wiele błysków intuicji podpowiada niezmiennie NO ALE PO CO? wiedz człowieku (tu zniżam głos o trzy oktawy) że dzieje się źle!
    Kiedy radości nie daje ci eksperymentowanie, próbowanie, robienie z siebie głupa, wchodzenie w maliny, dla samej przyjemności przygody i sprawdzenia co by było gdyby, to znaczy że się starzejesz.

    To, jakich kto używa zabawek -gadżetów i na ile podąża za modą (i nie chodzi mi jedynie o tekstylia) to sprawa drugorzędna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysiuk do mnie przemawia! :*

      Usuń
    2. Tak! Do mnie tak Wasiuk przemówił, że mnie do pionu sprowadziło momentalnie. Ma siłę rażenia! Nie na darmo mówią, że to czołg w kwiatki!

      Usuń
    3. E.W. tak jest:)
      nie o modę i gadzety mi szło, ale o rozumienie świata, żeby nie obudzić się jako ten borsuk w norze:) to jest właśnie ten apetyt na zabawę bez pytania "a na cholerę mi to"?:))))
      Nie zginiesz:)

      Usuń
  19. Na razie żadna z tych śmierci mi nie grozi, z czego jestem bardzo zadowolona. :D Za jakieś 15 lat będę musiała tu wrócić i wtedy się okaże, czy coś się u mnie zmieniło. :)
    Świetny post! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję malowana. Brawo! I tak trzymaj:)

      Usuń
  20. ha, to ja jestem bardzo zdrowa, tylko szkoda, że garść leków zjada moją wątrobę ;) Dawniej, gdy ktoś miał 50-tkę wydawał mi się stary, a dziś to młodzian ;) Dobrze, że nastąpiła ewolucja kryteriów starzenia się ;) Jako że otwarta była i jestem na wszystkie niemal nowości techniczne i inne, będę młoda do końca swoich dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iva - cóż, wszyscy mamy swoje słabe miejsca. Ja też mam różową i białą tabletkę na śniadanie, a niedawno zaczęłam nosić okulary do czytania....c'est la vie:)

      Usuń
  21. To ja chyba troszeczkę nie żyję.Wprawdzie odrobinkę, ale jednak. A wszystko przez moją ukochaną Trójkę (ale welurki i powyciągane swetry nie wchodzą w grę!) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amebo....z tego można się wyleczyć, ale nie trzeba:))))

      Usuń
  22. Ide sie zakopac bo chyba juz umarlam:)))))))))))
    Wszelkich spedow socjalnych nie cierpie jak zarazy, nie pojmuje na co komu 863 429 znajomych na FB? Po prostu nie pojmuje i na szczescie dla wlasnego zrdowia psychicznego nie chce pojac:)))
    Z moimi znajomymi ROZMAWIAM, wiem to taka starodawna metoda przy ktorej trzeba otwierac gebe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No prosze, dowod rzeczowy.... skleroza:)))
      Zapomnialam zameldowac, ze nie bylam tu 100 lat ale przeczytalam wszystkie zaleglosci z ogromna przyjemnoscia - jak zawsze.

      Usuń
    2. Moja ukochana Starucho Stardust - na Facebooku nawet nie musisz mieć żadnych znajomych, a korzystanie z niego będzie użyteczne:) Miałyśmy już tę konwersację w zeszłym tysiącleciu. Kocham cię nieustannie, i mimo, że nie komentowałam to czytałam cię na bierząco. Mam nadzieję, że wszystko się wygładzi.

      Usuń
  23. to po 6 to chyba kiedys przeczytal Kaz Marcinkiewicz. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lola - ale teraz mu przeszło. Będzie miał efekt jojo, 7 lat bez miłości, jak nic.

      Usuń