Uwielbiam gadanie o niczym. To jedyna rzecz, o której coś mogę powiedzieć.

wtorek, 27 grudnia 2011

Chociaż krowie dasz kakao, nie wydoisz czekolady.


Poświątecznie:
Żeby nie podczepiać sie pod cudzą twórczość dementi składam - oczywiście nie moją ręką wykonane jest dzieło świąteczne ale drogą mi dłonią Pana Pieprza. Moje własne dzieło wyglądało tak jak poniżej. A efekt końcowy to praca wspólna.
Na moim rysunku niektórzy maja naprawdę ciekawy wygląd, dlatego postanowiłam zamieścić oryginał. Tutaj to dopiero ciężko się znaleźć, prawda?
Pozdrawiam
Pieprzu

27 komentarzy:

  1. :D
    Za to jak czytelnie :))) Ale zrobiliście wszystkim frajdę przeogromną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oryginalis is da besta!!! A pod choinką nie było książek, albowiem, ponieważ, gdyż, metraż już nie bardzo pozwala, a biblioteka wielce, wielce ... :D No i czasu mało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No.... wielki szacun dla Ciebie i pana Pieprza. Pozwolisz, że tytułowe hasło będę używać. Jest takie bardzo życiowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Psze bardzo ale ono tez nie moje a zasłyszane, może to Sztaudynger?

    OdpowiedzUsuń
  5. ;) ja rozumiem, że na tym niższym obrazku to Wigilia Wasza jest? :)

    P.S. Pieprzu :) taki odwyk serialowy? :D też trzeba :) ja mam odwyk horrorowy ;p bo nerwy zszargane... także rozumiem Cię doskonale :)

    OdpowiedzUsuń
  6. no i czarno na białym;-) każdy wie gdzie jego miejsce w chałupie;-),

    OdpowiedzUsuń
  7. Najpierw myślałem, że "psychopata w glanach", to o mnie. Niestety później dopatrzyłem, że to "psycholog" :(

    OdpowiedzUsuń
  8. a hasło mnie powaliło;-) się pożyczę na chwilę co?

    OdpowiedzUsuń
  9. No wiesz... sam projekt, dobry projekt, to już połowa sukcesu;)
    Jestem dumna że się znalazłam w tak znamienitym towarzystwie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. PeeS. Czy ja sobie mogę owy rysunek zamieścić na blogu? Z odpowiednią adnotacją w kwestii autora rzecz jasna.;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hehehe cudny tytuł, taki życiowy, bliski sercu memu :)) rysunek godny zawieszenia nad łóżkiem albo lepiej laptopem :D CZAD! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Kakaowa mądrość to od (Stanisława Jerzego) Leca jest. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. grunt to działać wespół - jak Wy:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. oryginał najlepszy, choć miło podejrzeć prace wstępne ;) gratulacje dla duetu Pan i Pani Pieprz :))

    OdpowiedzUsuń
  15. jestem tu już po raz -enty ,nie ma mnie tu , ale widzę siebie w każdej z postaci ! czas chyba pójść do psychologa, a może i do psychiatry :D i tu demoniczny śmiech HEECHŁŁŁŁEEE, a nie do śmiCHU mi :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Cholerka :) zaintrygowałaś mnie i szukam... szukam... i nie widzę... obym nie była już pod stołem ;p bo to zupełnie nie w moim stylu!! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mię się podobają obadwa!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. a mnie się ogólnie cały koncept podoba...genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny szkic :)
    I podobają mi się opisy tego, co dopiero potem dorysowałaś, super!

    OdpowiedzUsuń
  20. Czyli się nie pomyliłam, mnie tam nie było :( no cóż, muszę się z tym pogodzić.

    I jeden pieprzowy i drugi rysunek od serca... więc, to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. No i teraz wszystko jasne... ;-)) Ale czemuż palę książki na stosie zamiast jakiegoś paskudnego heretyka?! Jesteś(cie) (w)Pieprzu (wraz z małżonkiem) nie-sa-mo-wi-ci!!! Dziękuję! ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  22. aaaa ta magenotwa plama :P hehe

    OdpowiedzUsuń
  23. Matko, ja to mam zaskok:((( Teraz się dopatrzyłam tego i poprzedniego posta kretynka, a tu zaraz Wielkanoc;))) Inkwizycję namierzyłam na kolorowym od razu i kilka innych postaci charakterystycznych:))) Ta przy choince z kotem eta ja ? Czy mnie miłosiernie pominęłaś?:)))
    Pomysł cudny, tempo reakcji godne wysłania po śmierć:)
    Pozdrawiam skruszona.

    OdpowiedzUsuń
  24. Haha! Grunt, że zgadłaś:))) Tak, oczywiście ta z kotem, ubierająca piękną choinkę to TY:)))))

    OdpowiedzUsuń