Uwielbiam gadanie o niczym. To jedyna rzecz, o której coś mogę powiedzieć.

niedziela, 25 lipca 2010

Krafty - it isn't where you wanna be!But out there the world is a beautiful place with mountains, lakes and the human race



Dziś jest piękny dzień. Święto siąpienia, dżdżu i wilgoci. Moja ukochana pogoda. Z tej okazji dzisiaj od rana pląsam i śpiewam, wchodzę na schody tyłem i żyję pełnią życia. Na zdjęciu moja duchowa ojczyzna.
A teraz wszyscy naciskamy PLAY, klaszczemy w ręce i ruszamy w tan!No...nie mówcie, że nóżka się nie rusza! A tekst mówi sam za siebie. Ja śpiewam od rana! I robiłam dokładnie to co bohaterzy w końcówce klipa!
Acha - video jak dla mnie super seksowne:)



Some people get up at the break of day
Gotta go to work before it gets too late
Sitting in a car and driving down the road
It ain't the way it has to be

But that's what you do to earn your daily wage
That's the kind of world that we're living in today
Isn't where you wanna be
And isn't what you wanna do

Just give me one more day (one more day)
Give me another night (just another night)
I need a second chance (second chance)
This time I'll get it right (This time I'll get it right)

I'll say it one last time (one last time)
I've got to let you know (I've got to let you know)
I've got to change your mind (I've got to change your mind)
I'll never let you go

37 komentarzy:

  1. :)) Pieprzyku...to znaczy skakałaś po kałużach na dachu?? ;D
    To ja idę na górę (tyłem, żeby zobaczyć jak to jest) robić to co robią bohaterzy w środkowej części klipa :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Próbuję, z całych sił próbuję, zrozumieć jak można lubić taką siąpiąco-mżącą pogodę. I nie rozumiem, ale szanuję ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Grunt to pozytywne zakręcenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. najważniejsze się nie dać!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po pierwsze to wszystkiego najlepszego , bo zajrzałam pod wpływem kometarzy niżej w profil i ujrzałam żeś Rak , a zatem urodziny były :):):) New Order z moją szczeniokowatością mi się kojarzy i tym samym musi być seksownie , nawet jeśli fabrycznie :):):)A notki niżej znacząco mi humor poprawiły z rana :)

    OdpowiedzUsuń
  6. puszczamy play i ruszamy...chyba do łóżka:) Oni się tak fajnie całują...chyba zadzwonię do męża;)

    OdpowiedzUsuń
  7. to ja później, przy domowych głośnikach. napisze jak było!

    OdpowiedzUsuń
  8. Oni się pięknie całują i takie tam:)
    Kate - jasne ale nie na dachu a na podwórku! z psami dla niepoznaki, żeby sąsiedzi nie zmienili na mój temat zdania:)
    Anaste:) fajnie, że wróciłaś i w dodatku wypoczęta i nafaszerowana Panem z samochodzikiem:)))
    Magda - gdyby coś, to do mojego tez możesz zadzwonić. Ucieszy się:)
    Elfko - koniecznie, i nalej sobie do tego lampkę wina.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nareszcie ożywcze potoki deszczu i optymizmu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. tyle czasu miałem tą piosenkę na kompie i nigdy jej nie przesłuchałem! a tu tak pozytywnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Klip rzeczywiście bardzo seksowny, piękna miłość :)
    I tańczyć się chce ... u mnie leje trochę za bardzo, żeby wyjść tańczyć na dach, ale poza tym jest mi dobrze :)!
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Muza porywająca, ale mimo gorącego lata nadal wolę słońce niż deszcz. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. tia...zadzwoniłam do swojego i co? .....i podałam mu liste zakupów. Taki ze mnie Roman Tyczka ;P

    OdpowiedzUsuń
  14. No ja na to paczeć nie moge...
    Czy to jest ten New Order od strasznego poniedziałku, kiedy my były młode i płakały nad tym???

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja nie mogę wyprosić ani jednego takiego dnia;-(( Wilgotnego, siąpiącego i dżdżystego. Więc w ramach protestu zachorowałam właśnie;-(((

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie nie siąpi i jest gut, zatem pozdrawiam Cię z Guttowa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja uwielbiam kałużę ;] Budzi się wtedy we mnie dziki zwierz i w żółtych kaloszach w gwiazdki pędzę podbijać nowe lądy i odkrywać stare Atlantydy XD

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z takim skakaniem to lepiej uważać. Na pozór niebezpieczne miejsce, jakim jest dach bloku, jest niczym, w porównaniu z pokojem, gdzie roi się od mebli stworzonych tylko i wyłącznie do tego, żeby podstawić się niecnie pod będące w ruchu kolano, łydkę lub mały palec u nogi.

    OdpowiedzUsuń
  19. nadrobiłem zaległości a z cór Koryntu się nasmiałem...a New Order super

    OdpowiedzUsuń
  20. To Ty powinnaś w Londynie zamieszkać ;)))) Ja też lubię jak jest mokrawo i zimnawo ;) Idę czytać notki poniżej , bo fama niesie że można dostac kolki śmiechowej;))))

    OdpowiedzUsuń
  21. U nas właśnie Alanis (nie) poprawia mi humor(u) ;) A upału, upału pragną moje reumatyczne kości;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeśli lubisz taką pogodę, to dziś w Katowicach byś była baaaaaaaaaardzo zadowolona :) zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Mała Mi - od mojego domu do Spodka jest 10 minut autem, jeśli nie ma korków:)Właśnie o 15 mam być na Gwiazdach, więc sobie dokładnie pogodę w Katowicach obejrzę:))))))

    OdpowiedzUsuń
  24. A pogoda - cudeńko! Od 7.00 jestem na nogach i załatwiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Just give me one more day...:)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Skoki po dachu w kałużach to jedno, ale wcześniejsze mizianie też fajne takie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Pieprzu, czy to taka taktyka, że nie będziesz pisać, a będzie się pisać samo? :D
    Ja też zauważyłam, że jak człowiek nic nie pisze, to ludzie i tak wpisują komentarze, ale fajnie jest się dopisać do czegoś, choć oczywiście każda okazja, żeby pogadać ze sobą jest bezcenna :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Pokrzycz jeszcze:) Masz rację - rzucam gUpie internetowe dojenie krów i zabieram się za pisanie! Cieszę się, że zajrzałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Normalnie w kulki ze mną lecisz! Zrobię dużo zła i wieprzowiny!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Piszę Psze Pani, piszę!!!! Dziś będzie gotowe i póxniej już sie nie będę obcyngalac.")

    OdpowiedzUsuń
  31. Trzymam Cię za deklarację :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałaś w ręku "Trzynaście lat później" Jaspera Kenta? bo mnie ciągle mamią, że mieli ale wyszło i będą mieli... jak zamówią i jeszcze nie dorwałam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie, chociaż wiem, że się ukazało. Czekanie na kontynuację uważam za katorgę. Wiesz co? Piszę. Napisałam kilka tekstów i żadnego nie potrafię skończyć bo wychodzą mi jakieś elaboraty, których nikt ze względu na długość nie przeczyta. I siedzę i dumam, ciąć, skracać, mieć to w nosie?

    OdpowiedzUsuń
  34. Zdecyduj przy porannej kawie ;) Skoro wyszło. jakie wyszło, czyli długie na ten przykład, to pewnie była jakaś tego przyczyna? Jeśli poszło w ględzenie to ciąć, a jeśli jest takie, jakie ma być, to dawać. Nie przejmować się długością, to nie zniechęca pod warunkiem, że się fajnie czyta :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Poczekaj, to naprawdę serio, bez cienia ironii? Ta pogoda? Zimno, pada, mży? Jeśli prawda, to szczerze zazdroszczę ;-) Lubienie takiej pogody bardzo mi by ułatwiło życie. Brr... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń